wtorek, 20 maja 2014

A.P.K kontra Hogwart

3 komentarze
 

Bardzo podobała mi się lekcja Akademia Pana Kleksa kontra Hogwart, ponieważ mogliśmy przez chwilę być aktorami i nakręcić ciekawy film.
Najtrudniejsze było w przygotowaniach zrobienie różczki. Z samej folii była za giętka.Więc włożyłem do środka wycior do czyszczenia fletu.
 Gdyby ,,Akademia Pana Kleksa" i ,,Harry Potter i kamień filozoficzny" zostały napisane w tym samym czasie to sądzę, że ,,Akademia Pana Kleksa" zostałaby popularniejszą książką, ponieważ ludzie by nie przyjęli tak dużej ilości fantazji. Na przykład samoruszające się szachy, Cerber czy człowiek z dwoma twarzami.
Bardziej podoba mi się pomysł Hogwartu, bo im więcej nauczycieli, tym więcej wiedzy.
Moim zdaniem szkoła w 2076.r będzie wieżowcem. W wieżowcu będzie: kino, bar, pizzeria, mnóstwo sal komputerowych i wiele innych. Nauczycieli zastąpią roboty, dzięki czemu nauczyciele nie będą musieli strzępić swoich nerwów. Sprawdziany będą oddawane od razu po napisaniu.Wiedza będzie podawana przez strzykawkę do ręki. Szkoda, że nie żyję w tych czasach!!!
Sądzę, że Akademia Pana Kleksa jest baśnią, ponieważ w utworze są magiczne postacie np. Pan Kleks, są też magiczne zwierzęta np. Mateusz i magiczne rzeczy takie jak powiększająca pompka. Jest także walka dobra ze złem np. golarz Filip próbuje zniszczyć Akademię Pana Kleksa.

niedziela, 4 maja 2014

film

0 komentarze

Najłatwiejsze było mówienie i pisanie.
Trudne było wklejenie obrazków do programu.
Poradziłem sobie z tym, bo poszedłem do kolegi i kolega mi pomógł wkleić obrazki.

wtorek, 18 marca 2014

Moja podróż

1 komentarze
Pewnego razu oddaliłem się od swojej mamy. Zobaczyłem pumę z zamiarem konsumpcji.Zacząłem uciekać przed pumą w stronę rzeki. W pobliżu rzeki była kłoda i spróbowałem na nią wejść.
Niestety kłoda nie wytrzymała i spadłem do rzeki. Porwało mnie w dół rzeki. Puma chciała mnie złapać kiedy nadarzyła się okazja. Pumie to się udało . Na szczęście moja mama przyszła w porę i odstraszyła pumę. Tydzień potem oddaliłem się ponownie od mojej mamy. Tym razem poszedłem ciut za daleko. Oczywiście się zgubiłem i nie wiedziałem gdzie pójść. Szedłem już cały dzień kiedy z daleka zobaczyłem czarną panterę, niedźwiedzia i człowieka. Niedźwiedź wyglądał podobnie do mojej mamy, pantera była czarna i zwinna a człowiek był jak każdy inny człowiek. Podszedłem do nich i zapytałem czy mogę się z nimi bawić. Odpowiedzieli , że oczywiście mogę się z nimi bawić. Oni bawili się w biegi. Oczywiście zawsze byłem ostatni. Zapytali mnie jak tutaj się dostałem. Odpowiedziałem im, że się zgubiłem. Chłopiec Mowgli powiedział, że pomogą mi wrócić do domu. Wyruszyliśmy następnego dnia o świcie. Szliśmy przez pięć dni aż wreszcie zobaczyłem znajomą kłodę. Powiedziałem, że znam ten teren. Dziesięć minut później znalazłem swoją mamę. Moja mama dała im ryby w prezencie.

niedziela, 16 lutego 2014

W naszej szkole są książkowe mole.

6 komentarze
Jeśli już muszę, to najbardziej lubię czytać książki przygodowe. Jedną z takich książek są "Opowieści z Narnii". Moja mama najbardziej lubi czytać książki  biograficzne, dokumentalne i podróżnicze. Ostatnio czytała książki Beaty Pawlikowskiej i Martyny Wojciechowskiej-polskich podróżniczek. Tata natomiast lubi książki psychologiczne i o buddyzmie. Największe wrażenie zrobiła na nim "Autobiografia Jogina". 
Jedną z moich ulubionych książek jest też "Mikołajek". Napisał ją  Le Petit Nicolas.Więcej informacji o książce dowiesz się jak klikniesz tutaj. Książka ta jest zabawna i interesująca, a co najważniejsze szybko się ją czyta. Bardzo podobają mi się obrazki w tej książce. Często są czarno-białe i śmieszne. Sądzę, że w 2156.r nie trzeba będzie czytać książek, tylko słuchać. Dlatego bardzo żałuję, że nie będę już żył w tych czasach. Uważam, że czytanie książek będzie zabronione. Czytanie będzie zabronione, bo będzie zabierało za dużo czasu. W tych czasach jak się otworzy książkę to ktoś ci ją przeczyta. Będzie trzeba kupować specjalne płyty, które będzie się wkładać do książek a płyta sama będzie je odczytywać.
Nie przepadam za czytaniem książek :). Cieszę się, że już są audiobooki :).

środa, 15 stycznia 2014

Nie bądź obojętny

1 komentarze
 Kampanie społeczne to sposób wspieranie osób słabszych i niepełnosprawnych w ich potrzebach. Opiszę Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Uważam, że jest ona jedną z największych kampanii społecznych, które niosą pomoc między innymi chorym dzieciom. Jej fenomen polega na tym, że angażuje wiele osób, które chcą pomagać czyniąc dobro. Przy okazji  tej pięknej imprezy wiele osób   ma szansę zaistnieć w mediach, pokazując swoje  artystyczne umiejętności.  Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy prowadzi od 22 lat Jerzy Owsiak. Uważam, że jest on wspaniałym człowiekiem, który potrafi otwierać ludzkie serca. Gdyby nie jego zaangażowanie to wiele dzieci nie uzyskałoby pomocy i mogłoby umrzeć. Ja również będę brał udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Współczuję takim dzieciom, które są chore. Sam, kiedy się urodziłem miałem badany słuch dzięki Jurkowi Owsiakowi. W przyszłości, gdy będę dorosły też chciałbym pomagać potrzebującym. Uważam, że gdyby każdy człowiek dał choć odrobinę od siebie, dużo więcej osób byłoby szczęśliwych. 22 finał  Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy  zaczyna się 12.01.2014. Wszystkich zapraszam do uczestniczenia w tej pięknej kampanii społecznej.                  

wspomnienia

0 komentarze
   Mój dziadek ma 79 lat i opowiedział mi historię o swojej podróży do Japonii. Mój dziadek jest inżynierem. W 1972 r. wyjechał na szkolenie do Japonii ze swojego zakładu pracy                            


Dziadek pracował w Silmie. Silma to zakład, w którym produkowano silniczki małej mocy do urządzeń powszechnego użytku takich jak: młynki do kawy, odkurzacze i suszarki. Produkowano je na technologii japońskiej.
  Podróż rozpoczął jazdą pociągiem do Warszawy. Następnie samolotem do Kopenhagi (Dania)




Kapitan wręczył dziadkowi dyplom za przekroczenie Bieguna Północnego. Dolecieli na Alaskę do miejscowości Anchorage i tam był postój, żeby zatankować paliwo do samolotu. Polecieli następnego dnia do Japonii. Cała podróż trwała 5 dni. W Japonii przez 1 miesiąc dziadek pracował
i uczył się nowych technologii. Nietypowe dla mnie jest to, że pracownicy przed pracą muszą uprawiać gimnastykę. W Japonii dziadek zwiedzał świątynie nazywane pagodami
i oglądał wiele wodospadów. Dziadek, gdy wrócił to wręczył swojej rodzinie wiele prezentów i trójwymiarowe pocztówki, które mamy do dzisiaj. Podróż dziadka wydaje mi się bardzo interesująca.W przyszłości też chciałbym odbyć taką podróż.


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Sekrety Bożego Narodzenia

8 komentarze





W różnych krajach inaczej obchodzi się Boże Narodzenie. Ja wybrałem Hiszpanię, bo jest tam dużo nietypowych zwyczajów. Dla mnie najdziwniejszym zwyczajem jest dzielenie się chałwą zamiast opłatkiem. Chałwa występuje w dwóch kolorach: brązowym
i kremowym.
Podoba mi się dzielenie chałwą :). Lubię chałwę, bo jest słodka. Sądzę, że większość dzieci zgodziłaby się ze mną.Chciałbym zjeść chałwę zamiast opłatka w Wigilię. Nie wiem dlaczego właśnie chałwa jest
u Hiszpanów na Wigilie zamiast opłatka. Niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Przypuszczam, że większość Hiszpanów po prostu ją lubi. Poproszę mamę i tatę żebyśmy na Wigilię też ją mieli.

      Drugim nietypowym zwyczajem jest to, że dzieci w Hiszpanii nie dostają prezentów w Wigilię ale
w święto Trzech Króli. Nie podoba mi się ten zwyczaj, bo dzieci muszą długo czekać na prezenty. I to tyle
o Hiszpanii.

       Nietypową potrawę wziąłem z Polski :). To zupa migdałowa! Tradycja przygotowania zupy migdałowej na Wigilię jest długa jak najdłuższy wąż :). Ta tradycja wywodzi się z Kresów. W zupie migdałowej możemy znaleźć ryż, rodzynki i migdały .Najczęściej w Polsce podaje się zupę migdałową w regionie Opola. Przypuszczam, iż ma to związek z przesiedleniami Polaków, którzy mieszkali przed II Wojną Światową na Kresach. Przepis na zupę migdałową można znaleźć tutaj. Podoba mi się ten przepis. Nie próbowałem tej zupy, ale bardzo bym chciał. Mama powiedziała, że ugotuje mi taką zupę, ale najpierw muszę wejść na drzewo i pozbierać migdały :). Koło mojego domu rośnie drzewo figowe, palma i migdałowiec. Przed świętami muszę przepędzić małpy i zebrać trochę migdałów :).
     Prawdziwą magię Świąt czuję
w domu kuzynów, bo lubię jak jesteśmy wszyscy razem przy wigilijnym stole. Lubię tam jeździć, bo uwielbiam ich piękną choinkę i zabawę na śniegu, na ich dużym podwórku.




 Ten kotek właśnie zjadł zupę migdałową i zobaczcie jaki jest szczęśliwy :) !!!